TOMASZÓW Z koła recytatorskiego do szkoły teatralnej

Młodzież z Koła Żywego Słowa i grupy teatralnej na długo zapamięta spotkanie z aktorem, reżyserem filmów dokumentalnych, scenarzystą, Marcinem Krawczykiem. Odbyło się ono 4 listopada 2017 roku w TDK. Z wrodzonym sobie wdziękiem opowiadał o sobie, o swojej pracy oraz ludziach, którzy motywowali go do działania. Niektóre wypowiedzi uatrakcyjniał prezentowaniem na scenie sytuacji, które wydarzyły się naprawdę.
Kabaret
Pochodzi z Tomaszowa. Uczył się w dzisiejszej „budowlance” – miał być księgowym. Jednak jego marzenia były zupełnie inne. Jako uczeń szkoły średniej wpadł na pomysł założenia kabaretu. Z tą sprawą zgłosił się do nieżyjącej już pani Zdzisławy Kapicy, która prowadziła w TDK koło teatralne.
Kabaret to my tu mamy na co dzień… Odpowiedziała znana ze swojego specyficznego poczucia humoru pani Zdzisia. Zaprosiła go do swojego koła. Pracując z nim, odkryła talent recytatorski i aktorski. Nauczyła rozumienia poezji, dystansu do siebie i ludzi oraz interpretacji tekstów, które prezentował na wielu konkursach recytatorskich. O współczesnej wersji Papkina, zagranej przez pana Marcina, a opracowanej wspólnie z panią Zdzisią, do dziś krążą legendy… Ponieważ jego marzeniem była szkoła teatralna, pomogła mu również w przygotowaniu się do egzaminu wstępnego .
Czemu się śmiejesz cymbale?
Zdawał do czterech uczelni ( Kraków, Warszawa, Łódź, Wrocław). W trzech pierwszych z interpretacją tekstów nie miał żadnych problemów, natomiast za słuch wszędzie otrzymał zero punktów. We Wrocławiu wziął się na sposób i zaśpiewał: „Śpiewać każdy może, trochę lepiej lub – tak jak ja – trochę gorzej, ale nie o to chodzi, jak co komu wychodzi…”. Dziekan odśpiewał mu: „Racja”. A on słowami innej piosenki: „No i czemu się śmiejesz, cymbale?”. Komisja była zachwycona. I tak oto Marcin Krawczyk dostał się na pierwszy rok studiów w Państwowej Szkole Teatralnej we Wrocławiu.
Teatr czy film?
Po ukończeniu studiów zagrał wiele ról zarówno w teatrze jak i w filmie.
W teatrze jest pewna elastyczność, jeśli chodzi o kontakt z widzem. Publiczność działa mobilizująco, czuje się jej oddech, niepowtarzalność chwili. Od aktora zależy, jak będzie się zachowywała. Można ją rozśmieszyć albo wprowadzić w stan smutku. Na niej jest skupiona uwaga, ona roznieca żar niezwykle potrzebny aktorowi, który znajduje się na scenie. Natomiast w filmie odczuwa się brak tego kontaktu z człowiekiem, który jest bezpośrednim odbiorcą. Podczas nagrywania sceny ma się przed sobą tylko kamerę – szkło, które jest odbiciem tego, co przed chwilą zostało zagrane. Jest jednak pewien komfort, który polega na tym, że zawsze można powtórzyć to, co wcześniej nie wyszło, czego w teatrze niestety zrobić nie można – wyjaśnia pan Marcin.
Po studiach grał w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Do dziś doskonale pamięta najtrudniejsze wyzwanie w swojej karierze aktorskiej – rolę okrutnego człowieka w sztuce „Morderstwo”. Aby wiarygodnie odtworzyć tę postać, musiał znaleźć w sobie olbrzymie pokłady zła. Niezwykle trudnym, ale również interesującym wyzwaniem było zagranie bezdomnego w monodramie „Antygona w Nowym Yorku.”
Przygotowaniom do tej roli poświęciłem dużo czasu. Musiałem wejść w środowisko bezdomnych. Z niektórymi nawet udało mi się zaprzyjaźnić. Grzebałem wraz z nimi w śmietnikach, gadałem ich językiem, jadłem to co oni, walczyłem o przetrwanie. Miałem długie włosy i ksywkę „Pchełka”- wspomina. Gościnnie występował również w Teatrze Dramatycznym w Radomiu oraz teatrze TV.
Obecnie swoją uwagę poświęca filmowi. Wiele lat temu dostał propozycję zagrania roli Waldka Kiepskiego. Odmówił, bojąc się zaszufladkowania. Długi czas był utożsamiany z księdzem Antonim z „Plebanii”. Nieraz na ulicy mówiono do niego na powitanie „Szczęść Boże”. Zagrał również w takich filmach jak: „Ranczo”, „Prawo Agaty”, „Tajemnica Westerplatte”, „Ojciec Mateusz”, „1920. Wojna i miłość” i wielu innych.
Reżyser dokumentalista
Marcin Krawczyk to człowiek wielu pasji. Oprócz aktorstwa zajmuje się również reżyserią dokumentalną (ukończył kurs reżyserii dokumentalnej i warszawską Mistrzowską Szkołę Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy). Jest także autorem scenariuszy do wszystkich swoich filmów. Aby jeszcze dokładniej zgłębić wiedzę na ten temat, wkrótce rozpoczyna studia w szkole scenopisarskiej. Filmy, które zrealizował to min.: debiut reżyserski „Randez – vous”, który opowiada o miłości młodej pary dotkniętej zespołem Downa. Grany był w 25 krajach świata. Zdobył wiele nagród. Spotkał się z uznaniem na festiwalu filmowym w Berlinie, nominowano go do Złotego Berlińskiego Niedźwiedzia. „Sześć tygodni” to dokument o dziecku porzuconym przez matkę. „Matka 24 H” ukazuje wędrówkę cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej po polskich wsiach. Obecnie promuje film „ Ziemia bezdomnych” opowiadający o bezdomnych, którzy budują jacht, aby spełnić swoje marzenia i wypłynąć nim w rejs dookoła świata.
Jako reżyser sam decyduje o tym, co i jak zrobić. Pokazuje swój świat i swoją wrażliwość.
Warsztaty
Pan Marcin nie tylko interesująco opowiadał o swojej pracy, był również świetnym słuchaczem. Umiejętnie potrafił zachęcić młodzież do wypowiadania się o swoich planach i marzeniach oraz do czynnego udziału w warsztatach.
Wszystkie ćwiczenia, które z pozoru wyglądały na zwykłą zabawę, miały na celu doskonalenia warsztatu aktorskiego. Szczególną uwagę zwrócił na: usprawnienie aparatu mowy, emisję głosu, umiejętność oddychania przeponą, ruch sceniczny, precyzję podczas pracy w parach i w zespole. Ponieważ przygotowujemy się do wieczoru poetyckiego pt. „Spotkania z poezją”, zaproponował pracę nad tekstami, które będą wówczas recytowane. Uczniowie prezentowali swoje utwory, a on z uwagą słuchał. Następnie oceniał i podpowiadał, na co należy zwrócić szczególną uwagę, by przekaz był wiarygodny i ciekawy.
Spotkanie z aktorem z Tomaszowa utwierdziło młodzież w przekonaniu, że warto mieć marzenia, a konsekwentne działanie pozwoli je urzeczywistnić.
Maria Kozyra/fot. fb

Zapraszamy do polubienia fanpage’a Tomaszowskiego Zespołu Teatralnego:

https://www.facebook.com/Tomaszowski-Zesp%C3%B3%C5%82-Teatralny-1563501490338090/?fref=ts

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *