INFO Żołnierze WOT w działaniach kryzysowych – dlaczego to właśnie oni pomagają?
Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej pełnią kluczową rolę w reagowaniu kryzysowym w swoich stałych rejonach odpowiedzialności – to ich podstawowe zadanie i misja w czasie pokoju. Wspierają lokalne społeczności w realnych potrzebach: usuwają skutki powodzi i nawałnic, a gdy zajdzie taka konieczność odśnieżają drogi dojazdowe do szkół i szpitali. Każdy żołnierz WOT wybiera tę służbę świadomie, kierując się chęcią pomagania swojej społeczności. Ich codzienna aktywność spotyka się z uznaniem mieszkańców – aż 76% Polaków pozytywnie ocenia działalność formacji.
Kiedy po powodzi trzeba przywrócić możliwość normalnego funkcjonowania mieszkańców, po nawałnicy udrożnić drogi, a zimą zapewnić dojazd do szpitala lub szkoły, wśród służb niosących pomoc często pojawiają się żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Dla mieszkańców to oczywiste wsparcie, jednak w przestrzeni publicznej regularnie pojawia się pytanie: dlaczego robi to wojsko? Odpowiedź jest prosta – bo tak właśnie funkcjonuje system bezpieczeństwa państwa.
Wojska Obrony Terytorialnej są tym rodzajem Sił Zbrojnych RP, który w czasie pokoju przeznaczony jest do reagowania kryzysowego i wsparcia ludności cywilnej. Nie jest to działanie zastępcze ani „awaryjne”, lecz zaplanowane zadanie wynikające wprost z ustawy z 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny oraz ustawy z 26 kwietnia 2007 r. o zarządzaniu kryzysowym. Administracja publiczna, służby ratownicze i wojsko tworzą jeden mechanizm reagowania – a WOT jest jego wojskowym komponentem uruchamianym najwcześniej. Co istotne, udział wojska w działaniach pomocowych nie wymaga wprowadzenia np. stanu klęski żywiołowej. Żołnierze mogą zostać skierowani do wsparcia mieszkańców na wniosek wojewody już na etapie wystąpienia zagrożenia, aby ograniczyć jego skutki i zabezpieczyć życie oraz mienie.
Kluczowa jest terytorialność. Żołnierze służą tam, gdzie mieszkają. Znają teren, drogi i lokalne zagrożenia, dlatego rozpoczynają działania jeszcze zanim zostaną uruchomione większe siły i procedury. W wielu przypadkach są pierwszym realnym wsparciem dla mieszkańców – do czasu pełnego rozwinięcia działań wszystkich służb.
Każdy ochotnik wstępując do WOT ma świadomość charakteru tej służby. Obejmuje ona nie tylko szkolenie wojskowe, lecz również działania pomocowe w sytuacjach kryzysowych. Osoby, które decydują się na służbę w tej formacji, zdają sobie z tego sprawę. Co więcej, pomoc lokalnej społeczności bardzo często jest ich główną motywacją wstąpienia do WOT. Dla nich nie są to obowiązki uciążliwe – wręcz przeciwnie, jest to powód do dumy i satysfakcji z pełnionej służby.
– Zadania kryzysowe są dla nas zupełnie naturalne – mówi oficer sekcji współpracy cywilno-wojskowej 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. – Każdy żołnierz wie, że częścią jego służby jest pomaganie mieszkańcom regionu – od powodzi po ciężkie zimy. Do akcji pomocowych żołnierze zgłaszają się dobrowolnie i w praktyce zawsze mamy więcej chętnych niż potrzeba. Wspieramy mieszkańców, władze samorządowe i inne służby, kiedy jest to niezbędne. Dzięki temu jesteśmy skutecznym ogniwem systemu reagowania kryzysowego na Lubelszczyźnie.
Warto też wyjaśnić kwestię szkolenia. Żołnierze WOT nie pełnią służby na co dzień w koszarach – szkolą się w trybie rotacyjnym, podczas wyznaczonych dwóch dni szkoleniowych w miesiącu. Udział w działaniach pomocowych nie zastępuje tych zajęć ani ich nie odwołuje. Nawet jeżeli żołnierz bierze udział w akcji wsparcia mieszkańców, nadal ma obowiązek uczestniczyć w zaplanowanym szkoleniu wojskowym, a pododdziały realizują program zgodnie z harmonogramem. Do działań kierowane są wydzielone siły, tak aby pomoc ludności nie powodowała ubytku w szkoleniu ani spadku gotowości bojowej.
Dziewięć lat po powołaniu Wojsk Obrony Terytorialnej, społeczne zaufanie wobec formacji rośnie. Według sondażu Instytutu Badań Pollster na zlecenie Portalu Obronnego, zrealizowanego w styczniu br., 76% Polaków ocenia działalność WOT pozytywnie. Największe poparcie społeczne pojawia się właśnie po działaniach pomocowych, gdy żołnierze są obok mieszkańców w realnych sytuacjach zagrożenia. To wtedy hasło „Zawsze gotowi, zawsze blisko” staje się praktyką, a nie deklaracją.
2 LUBELSKA BRYGADA OBRONY TERYTORIALNEJ

