TOMASZÓW Bohater pochowany z honorami

W sobotę 6 listopada na cmentarzu wojennym w Tomaszowie Lub. odbył się uroczysty pochówek żołnierza który zmarł w wyniku odniesionych ran, we wrześniu 1939 r.
Starania o ekshumację szczątków żołnierza podjęto w ubiegłym roku. Inicjatorem poszukiwań był Burmistrz Miasta Wojciech Żukowski oraz Strzelcy Jednostki Strzeleckiej 2019 z Tomaszowa Lub.
W piątek 5 listopada 2015 roku udało się odnaleźć i ekshumować szczątki. Ceremonia pogrzebowa żołnierza, na cmentarzu wojennym, odbyła się w obecności władz miasta oraz asysty honorowej Strzelców, rekonstruktorów, harcerzy ZHP i ZHR.
Teraz podjęte zostaną próby ustalenia jego tożsamości. Jeśli ktoś ma na ten temat jakiekolwiek informacje, proszony jest o kontakt z Urzędem Miasta Tomaszów Lubelski tel. 84 664 39 93 lub e-mailowo na adres: umpromocja@tomaszow-lubelski.pl
O tym, że uczestnik kampanii wrześniowej 1939 r. został pochowany na starym cmentarzu we wsi Leliszka (gm. Jarczów), burmistrza Wojciecha Żukowskiego zawiadomił Stanisław Korkosz z miejscowości Korhynie, ostatni żyjący świadek pochówku żołnierza w 1939 r., który rolę odegrał w tych poszukiwaniach. Pan Stanisław który pomimo podeszłego wieku, w ubiegłym roku wraz z pracownikami Urzędu Miasta poszedł pieszo do lasu, w którym znajduje się cmentarz aby na miejscu przekazać informacje które pamięta a w szczególności wskazać miejsce spoczynku żołnierza.
Stanisław Korkosz pamiętał, że żołnierz prawdopodobnie nazywał się Ostrowski lub Ostaszewski i że był żandarmem wojskowym. Pamiętał że przewijała się nazwa Radom ale nie był w stanie powiedzieć więcej czy było to miejsce urodzenia czy może stacjonowania rodzimej jednostki. Ciężko rannego, po bitwach pod Tomaszowem we wrześniu 1939 r. w miejscowości Żyłka zostawili go Niemcy. Umarł z powodu odniesionych ran. Pan Stanisław wskazał, gdzie został pochowany: w odległości około metra/dwóch od cmentarnego płotu, w pobliżu dawnej cmentarnej bramy.
Na podstawie jego wskazówek, 1 maja tego roku zorganizowano poszukiwania żołnierza. Uczestniczyło w nich ok. 20 osób: głównie tomaszowscy strzelcy, a także ekipa dziennikarza telewizyjnego Adama Sikorskiego, autora serii historycznych filmów dokumentalnych z cyklu „Było, nie minęło”. Do poszukiwań użyto georadarów, którymi dysponuje ekipa Sikorskiego. Prace nadzorowali Eugeniusz Hanejko, dyrektor Muzeum Regionalnego w Tomaszowie Lub. i archeolodzy Daniel Tereszczuk i Łukasz Wyszyński.
Co prawda wtedy ekipa wtedy nie odnalazła żołnierza ale nie poddali się. Jako, że takie poszukiwania to duże koszty, o zorganizowanie i sfinansowanie kolejnych poszukiwać Burmistrz Miasta zwrócił się do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Firma archeologiczna z Krakowa, wynajęta przez Radę do poszukiwań, odnalazła szczątki żołnierza.
Potwierdziło się prawie wszystko, o czym mówił pan Korkosz. Ekshumowany żołnierz pochowany został, jak opowiadał, w wysokich butach. Ten którego znaleziono faktycznie takie miał: wysokie do kolan, na gwoździowanej podeszwie. Były to buty wojskowe tzw. „saperki” czyli wysokie buty piechoty wz 31. Resztki munduru wskazują, że to był mundur sukienny. O tym, że to żołnierz, wskazuje m. in. zachowany hak mundurowy, znaleziono także mocno zniszczoną patkę mundurową.
mat. UM w TL

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.