LUBYCZA KRÓLEWSKA Roztoczańskie Morsy

W ostatni weekend odbyło się wyjątkowe spotkanie, niesamowitych ludzi, dla których schematy są po to żeby je łamać.
Zbyt często żyjemy zamknięci w przekonaniu, że zima to tylko grube kurtki, sanki, narty lub gorąca kąpiel w SPA.
Zima jednak to wyjątkowa pora roku w której każdy może znaleźć w niej coś dla siebie…
To spotkanie pokazuje, iż są ludzie dla których zima jest idealna do kąpieli w rwących potokach zimnej wody… że nie taki mróz straszny, jak go szron kwiatkami na szybie maluje …
MORSY – to słowo zawsze było słychać w mediach podczas relacji z kąpieli nad morzem w Nowy Rok, My też, mamy swoje Roztoczańskie Morsy – Morsy z Lubyczy Królewskiej i Zamojski Klub Morsa.
Od kilku tygodniu regularnie w każdą niedziele około godz. 14.00 odbywają, się kąpiele Morsów w Rudzie Żurawieckiej (gm. Lubycza Królewska).
Emocje jakie mamy w sobie to jedno, a jednak, coraz częściej potrzebujemy od życia czegoś więcej, niż pozorny spokój, – stabilizacja, satysfakcja, czy zwykły odpoczynek. Do życia potrzebne jest wyluzowanie – wyjście poza schematu własnego siebie, a to adenina, napęd, który po wyjściu z kąpieli jest nieokiełznania.
Spotkania Morsów pokazują – spontaniczność, bez presji grupy, tylko rozgrzanie i kąpiel i przyjemność
Ostatnio nastąpiła integracja grupy lokalnej Morsy z Lubyczy Królewskiej oraz Zamojskiego Klubu Morsa który gościnnie przyjechała poznać warunki lokalne. Organizatorem lokalnie jest Leszek, który w stałym towarzystwie Wojtka i Jacka organizuje niedzielne kąpiel na Roztoczu. Najmłodszy Mors ma 14 lat, należy podkreślić, że młode morsy bardzo się ze sobą zintegrowały.
Frekwencja podczas niedzielnego spotkania była imponująca – około 50 osób, rozgrzewka rozpoczęła się w Zamościu podczas biegu Wilczym Tropem. Kontynuacją była rozgrzewka między stawami, potem wspólna kąpiel w „spiętrzonej” wodze przy młynie. Spiętrzenie wody przy zaporze młyna zostało przygotowane specjalnie dla MORSÓW to dzięki uprzejmości bardzo dobrych ludzi – mieszkańców Rudy Żurawieckiej – za co należą się podziękowania – dziękujemy.
Po zakończeniem kąpieli obyło się z pieczenie jabłek, ziemniaków, kiełbasek i chleba na ognisku oraz pyszne krokodylki…. reszta smakołyków to słodka tajemnica…
Roztoczańskie Morsy /klub z Lubyczy oraz Zamościa/ zapraszają na wspólne spotkanie w Rudzie Różanieckiej w niedzielę 5 marca o godz. 13.00, może ognisko też będzie?
JK

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.